piątek, 10 kwietnia 2015

Ćwiczenia :)

Zbliża się lato. Czas oczekiwany przez większość ludzi. Szkoła, zadania, nauka, praca.. W końcu będzie można od tego wszystkiego odpocząć. Zaczną się wakacje. Będziemy się "smażyć" na słońcu :). Wiele dziewczyn/kobiet martwi się tym jak się pokażą? Jak wyjdą w stroju kąpielowym na plażę/basen? W zimie nie ma tych problemów. Nikt nie chodzi w spodenkach, krótkich koszulkach gdy jest śnieg. A więc już teraz trzeba się wziąć w garść! Jeżeli chcemy wyglądać ładnie trzeba zacząć coś ze sobą robić. 

Puścimy na YouTube Ewe Chodakowską czy kogokolwiek, poćwiczymy 2 minutki, stwierdzimy, że to nie dla Nas, weźmiemy czekoladę i będziemy dopingować Ewę. Nie! Tak to nie działa. :D 

Ja ćwiczę od kilku tygodni z Mel B. Może niektórym się te ćwiczenia nie podobają itd. Ale są inne sposoby, tak? Są inne sposoby, żeby wreszcie zaakceptować swoje ciało! Nie wstydzić się pokazać komuś w stroju kąpielowym. Użalanie się nad swoimi grubymi nogami, brzuchem, czy czymkolwiek innym nic nie da. Wiem, na początku jest ciężko, chce się to wszystko skończyć, ale gdy już się przyzwyczaisz będzie to dla Ciebie całkiem normalne. Z czasem ćwiczenia, które z ledwością robiłaś do tej pory, zaczniesz robić bez problemu. Ważna też jest dieta :) Jeśli ciągle będziesz jeść chipsy, czekolady itd. to dużo nie zdziałasz. Ćwiczenia to nie jest coś co da efekt raz-dwa. Trzeba cierpliwości, a w końcu osiągnie się swój cel.

Powodzenia! :) 



poniedziałek, 30 marca 2015

Pierwsza książka.


Ostatnio troszkę zaniedbałam bloga.. Miałam kilka problemów i w sumie byłam trochę zajęta. Nie miałam pomysłu na żaden post. Stwierdziłam, że może teraz pokażę Wam co robiłam podczas mojej nieobecności. Wiele z Was, pewnie większość oglądało film "Zmierzch". Ja oglądałam 3 razy i za każdym razem przeżywałam tak samo. Stwierdziłam, że może czas na jakąś zmianę. Poszłam do biblioteki i wypożyczyłam pierwszą część. Miała troszkę ponad 400 stron. Bałam się, że nie zdążę przeczytać jej w miesiąc. W końcu to była pierwsza książka, którą dobrowolnie chciałam przeczytać. Nie minęły trzy dni, a książkę poszłam oddać. Następne 3 części kupiłam. Aktualnie czytam ostatnią część (4). Nie sądziłam, że kiedykolwiek jakieś książki mnie tak wciągną. Może zachęcę was do ich przeczytania, może nie, się okaże. Tutaj dam Wam parę cytatów z trzech części: 

  • - Myślę, że Twoi znajomi mają mi za złe, że im ciebie podkradłem. 
    - Jakoś to przeżyją.
    - Mogę cię już im nie oddać. - znowu się uśmiechnął.
  • - Bello, nie potrafiłbym żyć z myślą, że pomogłem ci zejść z tego świata. Jesteś teraz dla mnie najważniejsza. Jesteś najważniejszą rzeczą w całym moim życiu. 
  • - Boi się igły. - mruknął Edward. - Sadystyczny wampir, który chce ją zamęczyć na śmierć, prosi o spotkanie. - nie ma sprawy, już leci, już jej nie ma. Ale gdy podłączyć ją do kroplówki.. 
  • - Nie zazdroszczę mu dziewczyny, tylko tego, z jaką łatwością Romeo mógł ze sobą skończyć. Wy, ludzie, to macie dobrze. Starczy dosypać sobie trochę ziółek do picia i .. 
  • - Plan awaryjny? - powtórzyłam.
    - Wiedziałem, że nie mógłbym żyć bez ciebie, ale nie miałem pojęcia, jak się zabić.
  • - Każde miejsce, w którym przebywasz, jest dla mnie odpowiednie.
    - Ja sam nie jestem kimś odpowiednim dla ciebie.
    - Nie bądź śmieszny. Jesteś najwspanialszą rzeczą jaka mi się przydarzyła w życiu.
    - Nie powinnaś mieć wstępu do mojego świata.
  • - Nie chcę cię brać ze sobą.
    - Nie chcesz mnie?
    - Nie. - potwierdził bezlitośnie. - Oczywiście zawsze będę cię kochał. W pewien sposób. Możesz żyć dalej, nie obawiając się, że niespodziewanie się pojawię. Będzie tak jakbyśmy nigdy się nie poznali. 
  • Dotrzymałam tylu obietnic.. Dotrzymałam i czy dobrze na tym wyszłam? Nadeszła pora, żeby zacząć je łamać. Jedną po drugiej. 
  • Przecież miałam kogo szukać. Ten ktoś odszedł, nie chciał mnie widzieć, nie dbał o mnie, ale jednak był - gdzieś tam, nie wiadomo gdzie. Musiałam w to wierzyć. 
  • Jeśli czegoś byłam pewna, to tego, że ukochana osoba potrafi złamać serce. Moje już złamano, rozbito na tysiące kawałeczków. Nie chciałam przechodzić tego po raz drugi. 
  • Miłość jest ślepa. 
  • Nie chciałam dłużej walczyć. Nie przeszkadzało mi zimno. Nie miałam już siły. Byłam poniekąd zadowolona, że to już koniec i że przyszło mi umierać właśnie w ten sposób. 
  • Zapomniałam już czym jest prawdziwa radość. 
  • Jednego tylko nie pojmuję. - powiedział. - Dlaczego twoja wiara w moją miłość była taka krucha? Jak mogłaś we mnie zwątpić? Po tym wszystkim co razem przeszliśmy, po wszystkich moich zapewnieniach.. 
  • Jestem przy tobie. Kocham cię. Słyszysz? Kocham cię! Zawsze cię kochałem i zawsze będę cię kochał. Odkąd cię porzuciłem, nie było sekundy, żebym o tobie nie myślał. 
  • Urok, który na mnie rzuciłaś, nigdy nie osłabnie. Więź, która nas łączy jest niezniszczalna. 
  • Tamci czy Victoria mogą mnie co najwyżej zabić. Ty możesz mnie zostawić. To gorsze niż śmierć. 
  • Edward mnie kochał. Łącząca nas więź była silna i żywa bez względu na to ile dzieliło nas kilometrów. Należał do mnie, tak jak ja należałam do niego.
  • Nie martw się. Już niedługo wrócę, żebyś się nie stęskniła. Zaopiekuj się moim sercem - zostawiłem je przy tobie.
  • Jeśli o mnie chodzi, możesz mi robić częściej takie sceny zazdrości. Jesteś taka urocza, kiedy mnie wypytujesz o rywalki. Nie sądziłem, że to może być takie przyjemne.
  • Mój pierścionek zaręczynowy po raz drugi został wsunięty mi na palec lewej dłoni. Tam, gdzie miał pozostać na całą wieczność. 







piątek, 6 marca 2015

Forever. ♥

Zamknij oczy i wyobraź sobie... Albo nie. Nie zamykaj. Po prostu przeczytaj to do końca.


Kochasz Go ponad wszystko. Poświęcasz mu mnóstwo czasu. Jest z Tobą zawsze i wszędzie. Nie ciałem, ale myślami. Praktycznie 24 godziny na dobę. Codziennie. Wie o Tobie wszystko. Jest twoim życiem. Pomaga Ci, wspiera. Mówisz Mu o wszystkim. On też Cię kocha. Nie jesteś świadoma tego, jak bardzo. Uzależnia. Mocno uzależnia. Jak najlepszy narkotyk. Zajmujesz się czymś innym. Po paru chwilach jednak znowu o Nim myślisz. Sama nie wiesz jak i dlaczego. Nie możesz się skupić, gdy Go nie ma. Jesteś smutna. Ale gdy jest to od razu pojawia Ci się uśmiech na twarzy.

Teraz pomyśl. Wyobrażasz sobie życie bez Niego? Bez tego cudownego chłopaka? Bez Jego głosu? Bez tego "Kocham Cię" słyszanego z Jego ust? Bez rozmów z Nim? Bez czasu spędzanego z Nim? Bez Jego cudownego uśmiechu? Bez czytania każdej głupoty, którą Ci napisze? Wyobrażasz sobie? Ja też nie..

On Kocha Cię tak mocno jak ty Jego. Nie pozwoli by stała Ci się krzywda. Nie chce Twojego cierpienia. Dlatego zawsze robi wszystko byś była uśmiechnięta. Zrobi wszystko, żeby Cię nie stracić, bo Cię kocha. Najzwyczajniej w świecie Cię kocha. Jesteś jedną z najważniejszych osób w Jego życiu. Jesteś Jego częścią. To Ty pomogłaś Mu zmienić się na lepsze. To o Tobie myśli zaraz po przebudzeniu. To z Tobą chce spędzić resztę swojego życia. 


Na Zawsze.


Kilka rozmów z Moim Skarbem: 





niedziela, 1 marca 2015

Będzie dobrze.. Musi być.

Właśnie zaczyna się wiosna, czas w którym życie budzi się na nowo. Niestety nie potrafię się z tego cieszyć.. Od wiosny jest najbliżej do lata.. 

We wakacje wyjeżdżam na drugi koniec świata.. 6h różnicy czasu.. Mniejszy kontakt z moim Skarbem.. I ta świadomość, że będę od niego jeszcze dalej niż do tej pory.. Nie chcę wyjeżdżać, ale cóż.. Robert twierdzi, że ten wyjazd nas do siebie zbliży. Ja nie potrafię się z tym zgodzić. Będziemy rozmawiać codziennie, opowiadać sobie o wszystkim, ale to nie będzie to samo.. Cały czas będę chodziła spać bez tego "Dobranoc". Gdy będę wstawać on będzie już jadł kolacje.. Nie potrafię sobie wyobrazić jak to będzie dokładnie wyglądać. 

Mam nadzieję, że nie będzie tak źle, że może rzeczywiście ten wyjazd nas do siebie zbliży. Nie wiem, zobaczymy.. W końcu to już za 3-4 miesiące.. 



poniedziałek, 16 lutego 2015

Walentynki :)


Niedawno były Walentynki - Święto zakochanych. Nie wiem czy ktoś wie ale św. Walenty jest patronem osób psychicznie chorych, tak właśnie. No ale tak jak inni zakochani, świętuję :) Mam osobę, z którą mogę spędzić ten dzień, to dlaczego nie? 

Szkoda tylko, że miłość okazuje się w tym dniu, a nie przez resztę dni w roku.. Przecież osoby zakochane powinny codziennie mieć "swoje święto". Ale podoba mi się :)


Z drugiej strony szkoda mi osób, które nie mają z kim spędzić tego dnia. 
Niektórzy pewnie siedzą zamknięci w pokoju i wylewają łzy w poduszkę.. Tak jak robiłam dawniej ja, nieważne. 
Nikt nie powinien być smutny w taki dzień, nawet jeśli nie ma swojej drugiej połówki. Przecież może spotkać się ze znajomymi, niekoniecznie gdzieś w centrum miasta, żeby patrzeć na te osoby, które idą razem za rękę. Można w domu, przy filmie. 


Następnego dnia po Walentynkach, czyli 15.02 mam święto z moim Skarbem. I zawsze będzie to wypadać po walentynkach, tak cudownie. 

Wszyscy świętują jeden dzień, a my? Dwa! 

W tym roku był to 13-ty miesiąc Razem. Kocham Go tak bardzo i nie wymieniłabym na nikogo innego.. Pomimo odległości. 

Mam nadzieję, że wszyscy w miarę dobrze spędzili Walentynki :) 



niedziela, 15 lutego 2015

Chcę Go obok.

W takie dni jak ten, każdy marzy o ciepłym kakao i osobie, do której mógłby się przytulić. Niestety moja druga połówka jest zbyt daleko i pozostał mi tylko miś i kocyk do przytulania. Nie możemy być przy sobie, przytulać się, całować, wygłupiać. To jest minus związku na odległość.. Brakuje mi tej czułości, zwłaszcza dzisiaj.. Śnieg pada, jest zimno, a ja tylko czekam aż nadejdzie dzień, w którym będę mogła poczuć jego obecność.

Czas leci tak szybko.. Niedawno bawiliśmy się w piaskownicy, chcieliśmy dorosnąć. A teraz? Teraz najchętniej wrócilibyśmy do tamtych czasów, gdzie była tylko radość.. Wierzę, że ten czas bez Niego zleci naprawdę szybko.. W końcu jesteśmy Razem już 13 miesięcy, a minęło to jak "pstryknięcie palcem".

Przytuliłabym się teraz do Niego, jest tak zimno.. Nic więcej nie potrzebuję.. Marzę tylko o tym żeby był blisko.. 

Kocham Cię Skarbie.


czwartek, 5 lutego 2015

Mój związek ♥


15 stycznia 2014 roku Robert zapytał mnie, czy będziemy razem. Wtedy straciłam przyjaciółkę. Może wydać się to dziwne. Skończył związek z jedną i jest z drugą. Niektórzy pomyślą, że to taki "lovelas"Ale czy "lovelas" byłby z kimś przez ponad rok? No właśnie. 

Wysyłaliśmy sobie zdjęcia, filmiki. Było naprawdę cudownie, w sumie to nadal jest. Pisaliśmy sms'y całymi dniami. Gadaliśmy przez tel / Skype. Tyle razy mówił, że mnie kocha, a ja czułam się jak księżniczka. 

Pierwszy raz czuję tak silne uczucie do swojego chłopaka. To On zna wszystkie moje wady i mimo tego dalej ze mną jest. 

Wiem, że przy Nim będę bezpieczna. Wiem, że mnie kocha. 


Dzieli nas niecałe 200 km. Wiem, że to nie dużo. Ale nie mamy możliwości spotkania się, nie jesteśmy pełnoletni.. Mimo tej odległości dajemy radę. Tyle cierpiałam na początku, ale było warto. Teraz mam osobę, której mogę powiedzieć o wszystkim, która jest ze mną zawsze, pomoże, wesprze.



Nigdy nie sądziłam, że mogłabym być w związku na odległość..
Wydawało mi się, że nie można zakochać się w osobie, której nie widziało się w realu. Zawsze miałam o tym negatywne zdanie. A teraz?
Sama jestem w takim związku.
Kocham Go ponad wszystko, naprawdę.


Czasami jest ciężko, przyznaję, ale przecież w związkach, w których ma się przy sobie drugą połówkę też nie jest łatwo, prawda?
Jedyne czego nam brakuje to czułości. Chciałabym Go przytulić, poczuć Jego zapach, smak ust. 
Najważniejsze jest to, że kochamy się bez względu na wszystko ♥

Dzień, w którym się spotkamy będzie najlepszym dniem w naszym życiu, 
czuję to.