poniedziałek, 30 marca 2015

Pierwsza książka.


Ostatnio troszkę zaniedbałam bloga.. Miałam kilka problemów i w sumie byłam trochę zajęta. Nie miałam pomysłu na żaden post. Stwierdziłam, że może teraz pokażę Wam co robiłam podczas mojej nieobecności. Wiele z Was, pewnie większość oglądało film "Zmierzch". Ja oglądałam 3 razy i za każdym razem przeżywałam tak samo. Stwierdziłam, że może czas na jakąś zmianę. Poszłam do biblioteki i wypożyczyłam pierwszą część. Miała troszkę ponad 400 stron. Bałam się, że nie zdążę przeczytać jej w miesiąc. W końcu to była pierwsza książka, którą dobrowolnie chciałam przeczytać. Nie minęły trzy dni, a książkę poszłam oddać. Następne 3 części kupiłam. Aktualnie czytam ostatnią część (4). Nie sądziłam, że kiedykolwiek jakieś książki mnie tak wciągną. Może zachęcę was do ich przeczytania, może nie, się okaże. Tutaj dam Wam parę cytatów z trzech części: 

  • - Myślę, że Twoi znajomi mają mi za złe, że im ciebie podkradłem. 
    - Jakoś to przeżyją.
    - Mogę cię już im nie oddać. - znowu się uśmiechnął.
  • - Bello, nie potrafiłbym żyć z myślą, że pomogłem ci zejść z tego świata. Jesteś teraz dla mnie najważniejsza. Jesteś najważniejszą rzeczą w całym moim życiu. 
  • - Boi się igły. - mruknął Edward. - Sadystyczny wampir, który chce ją zamęczyć na śmierć, prosi o spotkanie. - nie ma sprawy, już leci, już jej nie ma. Ale gdy podłączyć ją do kroplówki.. 
  • - Nie zazdroszczę mu dziewczyny, tylko tego, z jaką łatwością Romeo mógł ze sobą skończyć. Wy, ludzie, to macie dobrze. Starczy dosypać sobie trochę ziółek do picia i .. 
  • - Plan awaryjny? - powtórzyłam.
    - Wiedziałem, że nie mógłbym żyć bez ciebie, ale nie miałem pojęcia, jak się zabić.
  • - Każde miejsce, w którym przebywasz, jest dla mnie odpowiednie.
    - Ja sam nie jestem kimś odpowiednim dla ciebie.
    - Nie bądź śmieszny. Jesteś najwspanialszą rzeczą jaka mi się przydarzyła w życiu.
    - Nie powinnaś mieć wstępu do mojego świata.
  • - Nie chcę cię brać ze sobą.
    - Nie chcesz mnie?
    - Nie. - potwierdził bezlitośnie. - Oczywiście zawsze będę cię kochał. W pewien sposób. Możesz żyć dalej, nie obawiając się, że niespodziewanie się pojawię. Będzie tak jakbyśmy nigdy się nie poznali. 
  • Dotrzymałam tylu obietnic.. Dotrzymałam i czy dobrze na tym wyszłam? Nadeszła pora, żeby zacząć je łamać. Jedną po drugiej. 
  • Przecież miałam kogo szukać. Ten ktoś odszedł, nie chciał mnie widzieć, nie dbał o mnie, ale jednak był - gdzieś tam, nie wiadomo gdzie. Musiałam w to wierzyć. 
  • Jeśli czegoś byłam pewna, to tego, że ukochana osoba potrafi złamać serce. Moje już złamano, rozbito na tysiące kawałeczków. Nie chciałam przechodzić tego po raz drugi. 
  • Miłość jest ślepa. 
  • Nie chciałam dłużej walczyć. Nie przeszkadzało mi zimno. Nie miałam już siły. Byłam poniekąd zadowolona, że to już koniec i że przyszło mi umierać właśnie w ten sposób. 
  • Zapomniałam już czym jest prawdziwa radość. 
  • Jednego tylko nie pojmuję. - powiedział. - Dlaczego twoja wiara w moją miłość była taka krucha? Jak mogłaś we mnie zwątpić? Po tym wszystkim co razem przeszliśmy, po wszystkich moich zapewnieniach.. 
  • Jestem przy tobie. Kocham cię. Słyszysz? Kocham cię! Zawsze cię kochałem i zawsze będę cię kochał. Odkąd cię porzuciłem, nie było sekundy, żebym o tobie nie myślał. 
  • Urok, który na mnie rzuciłaś, nigdy nie osłabnie. Więź, która nas łączy jest niezniszczalna. 
  • Tamci czy Victoria mogą mnie co najwyżej zabić. Ty możesz mnie zostawić. To gorsze niż śmierć. 
  • Edward mnie kochał. Łącząca nas więź była silna i żywa bez względu na to ile dzieliło nas kilometrów. Należał do mnie, tak jak ja należałam do niego.
  • Nie martw się. Już niedługo wrócę, żebyś się nie stęskniła. Zaopiekuj się moim sercem - zostawiłem je przy tobie.
  • Jeśli o mnie chodzi, możesz mi robić częściej takie sceny zazdrości. Jesteś taka urocza, kiedy mnie wypytujesz o rywalki. Nie sądziłem, że to może być takie przyjemne.
  • Mój pierścionek zaręczynowy po raz drugi został wsunięty mi na palec lewej dłoni. Tam, gdzie miał pozostać na całą wieczność. 







piątek, 6 marca 2015

Forever. ♥

Zamknij oczy i wyobraź sobie... Albo nie. Nie zamykaj. Po prostu przeczytaj to do końca.


Kochasz Go ponad wszystko. Poświęcasz mu mnóstwo czasu. Jest z Tobą zawsze i wszędzie. Nie ciałem, ale myślami. Praktycznie 24 godziny na dobę. Codziennie. Wie o Tobie wszystko. Jest twoim życiem. Pomaga Ci, wspiera. Mówisz Mu o wszystkim. On też Cię kocha. Nie jesteś świadoma tego, jak bardzo. Uzależnia. Mocno uzależnia. Jak najlepszy narkotyk. Zajmujesz się czymś innym. Po paru chwilach jednak znowu o Nim myślisz. Sama nie wiesz jak i dlaczego. Nie możesz się skupić, gdy Go nie ma. Jesteś smutna. Ale gdy jest to od razu pojawia Ci się uśmiech na twarzy.

Teraz pomyśl. Wyobrażasz sobie życie bez Niego? Bez tego cudownego chłopaka? Bez Jego głosu? Bez tego "Kocham Cię" słyszanego z Jego ust? Bez rozmów z Nim? Bez czasu spędzanego z Nim? Bez Jego cudownego uśmiechu? Bez czytania każdej głupoty, którą Ci napisze? Wyobrażasz sobie? Ja też nie..

On Kocha Cię tak mocno jak ty Jego. Nie pozwoli by stała Ci się krzywda. Nie chce Twojego cierpienia. Dlatego zawsze robi wszystko byś była uśmiechnięta. Zrobi wszystko, żeby Cię nie stracić, bo Cię kocha. Najzwyczajniej w świecie Cię kocha. Jesteś jedną z najważniejszych osób w Jego życiu. Jesteś Jego częścią. To Ty pomogłaś Mu zmienić się na lepsze. To o Tobie myśli zaraz po przebudzeniu. To z Tobą chce spędzić resztę swojego życia. 


Na Zawsze.


Kilka rozmów z Moim Skarbem: 





niedziela, 1 marca 2015

Będzie dobrze.. Musi być.

Właśnie zaczyna się wiosna, czas w którym życie budzi się na nowo. Niestety nie potrafię się z tego cieszyć.. Od wiosny jest najbliżej do lata.. 

We wakacje wyjeżdżam na drugi koniec świata.. 6h różnicy czasu.. Mniejszy kontakt z moim Skarbem.. I ta świadomość, że będę od niego jeszcze dalej niż do tej pory.. Nie chcę wyjeżdżać, ale cóż.. Robert twierdzi, że ten wyjazd nas do siebie zbliży. Ja nie potrafię się z tym zgodzić. Będziemy rozmawiać codziennie, opowiadać sobie o wszystkim, ale to nie będzie to samo.. Cały czas będę chodziła spać bez tego "Dobranoc". Gdy będę wstawać on będzie już jadł kolacje.. Nie potrafię sobie wyobrazić jak to będzie dokładnie wyglądać. 

Mam nadzieję, że nie będzie tak źle, że może rzeczywiście ten wyjazd nas do siebie zbliży. Nie wiem, zobaczymy.. W końcu to już za 3-4 miesiące..